SPOTKANIE Z W. BRZOZOWSKIM - TŁUMACZEM M. PROUSTA

 

9 grudnia o godzinie 18.00 we wrocławskich Tajnych Kompletach (ul. Przejście Garncarskie 2) odbędzie się spotkanie z Wawrzyńcem Brzozowskim, autorem nowego tłumaczenia drugiego tomu cyklu powieściowego Marcela Prousta W poszukiwaniu utraconego czasu, które ukaże się na dniach nakładem wydawnictwa Officyna.

Wawrzyniec Brzozowski, tłumacz i historyk sztuki, przełożył m. in. Historie miłosne Erica-Emmanuela Schmitta, Nadsamca Alfreda Jarry'ego, O sztuce oraz sposobach usidlenia kierownika działu w celu upomnienia się o podwyżkę Georgesa Pereca oraz tegoż samego autora głośną książkę Życie. Instrukcja obsługi. Brzozowski otrzymał za przekład książki Pereca nagrodę miesięcznika Literatura na Świecie za debiut translatorski.

Spotkanie poprowadzi Magda Piekarska.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy!

Arcydzieło, nie bardzo daje się definiować. Arcydziełem jest to, co do czego zgadzamy się, że jest arcydziełem. Musi zatem zyskać odpowiednią liczbę entuzjastów, a niekiedy trwa to długo. Musi przejść próbę czasu, a bywa przecież, że popada na pewien okres w zapomnienie. A przede wszystkim musi mieć w sobie to nieuchwytne coś, co pozwala mu spełnić powyższe warunki. Nie musi przy tym wcale zostać dokończone i ostatecznie wycyzelowane przez autora, by wspomnieć, obok Prousta, choćby Kafkę i Musila – ba! może być w połowie przerwane jak "Tristram Shandy".

Jednym z jego atrybutów jest to, że umyka gatunkowej klasyfikacji, a do tego nabiera z czasem nowych walorów. W poszukiwaniu utraconego czasu stało się dla nas, poza wszystkim innym, arcyciekawą powieścią historyczną – jednym z najdoskonalszych literackich świadectw epoki, przede wszystkim zaś tego, co ukrywała uwodzicielska fizjonomia fin de siècle’u.

Myślę, że o prawdziwej wielkości dzieła przekonujemy się, kiedy pozwalając mu się – nierzadko z trudem – porwać, spostrzegamy nagle, że nie tyle my czytamy, ile to ono podstępnie nami czyta, a najdziwniejsze nawet przypadki bohaterów w najbardziej nawet osobliwych dekoracjach ("Guliwer" Swifta na przykład) opowiadają o nas samych – i potem nigdy już nie potrafimy pozbyć się ich z pamięci.

Jestem najgłębiej przekonany, że W poszukiwaniu utraconego czasu spełnia z naddatkiem wszystkie te  kryteria.

Wawrzyniec Brzozowski